Bez makijażu cz.4 – rzecznik prasowy Sebastian Godyla: „Nasze dziewczyny są najładniejsze!”

W każdy wtorek w ramach naszego cyklu gościmy jedną z piłkarek Polonii Tychy, dziś jednak mała (mam nadzieję miła) niespodzianka. Dziś sprawdzamy co słychać u Sebastiana „Loko” Godyli, człowieka – orkiestry w naszym klubie. Skąd jego pseudonim, dlaczego jest wdzięczny Sebastianowi Mili oraz damskich fryzurach – zapraszamy do lektury!

* * *

Sebastian Godyla: Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie spodziewałem się, iż kiedykolwiek znajdę się po tej stronie. Z racji swojej funkcji w klubie, to raczej ja zadaję pytania, więc tym bardziej mi miło, że jednak ktoś tam czeka na to jaki jestem „bez makijażu” i od razu spieszę z wyjaśnieniem, że na co dzień makijażu nie posiadam. <śmiech>

Jak zaczęła się Twoja przygoda z Polonią i na czym polega Twoja rola w klubie?

SG: Zaczęło się przypadkiem od pojawienia się na meczu. Zrobiłem kilka zdjęć, wysłałem do prezesa i od ukazania się ich na portalu zaczęła się moja współpraca w klubie. Później pojawiłem się jeszcze kilka razy by opisać jakoś ciekawie to co widziałem i tak oto Dawid Kołodziejczyk „zaszczepił” we mnie krew polonistki <śmiech>

Obecnie jestem rzecznikiem prasowym KKS Polonii Tychy, a w trakcie spotkania ligowego wcielam się dodatkowo w rolę kierownika drużyny, by odciążyć obowiązkami papierowymi trenera, który dzięki temu może skupić się na tym co dla niego najważniejsze – na solidnym przygotowaniu dziewczyn do meczu.

 

 

Trzy życzenia które powiedziałbyś złotej rybce?

Zawsze miałem problem z takimi pytaniami i właściwie to na myśl przychodzi mi jedna prośba…

– spłać za mnie kredyt na mieszkanie (miliony na koncie nie są potrzebne, ale życie bez dodatkowych obciążeń to luksus).

Twoja największa porażka?

Jeśli zdarzy się porażka raczej nie rozpamiętuje jej zbyt długo. Ale z pełną szczerością mogę odpowiedzieć, że nie było ich dużo. Raczej jestem zadowolony z życia.

Skąd wzięła się Twoja ksywka?

Uuuu…  Nie wiem czy chcesz poznać całą historię, ale zaczęło się to w 1996 roku od kupienia koszulki Patrice’a Loko z drużyny Paris Saint Germain. Później na mnie tak wołali na podwórku i ciągnie się to do teraz ku mojej uciesze.

Ulubiony (prócz Polonii) klub piłkarski i dlaczego właśnie on?

Czysto teoretycznie odpowiedź padła w poprzednim pytaniu. Od 1996 roku kibicuje francuskiemu PSG i zaczęło się przypadkiem, bo od kupienia koszulki na targu. Ale pełni świadomy wybór to Manchester City i tu zamiast tłumaczyć podrzucę Ci link z pewnego wydarzenia od którego moje serce zaczęło bić dla City, choć de facto podziękowania należą się Sebastianowi Mili

Najlepszy piłkarz na świecie?

Zawsze myślałem, że Bartosz Karwan i niech tak zostanie. To dzięki niemu uroniłem pierwsze łzy kibica. Tutaj też mógłbym podeprzeć się filmikiem.

Legia czy Lech?

Lech Poznań, ze względu na tatę.

Najlepszy zawodnik/zawodniczka, z którym/ą miałeś okazję przeprowadzić wywiad?

Zawodnik: Przemysław Tytoń (tuż po turnieju Polish Masters we Wrocławiu)

Zawodniczka: Ewa Pajor (po meczu Medyk Konin – Unia Racibórz, przed finałami ME gdzie zdobyła wraz z koleżankami z kadry U17 złoty medal)

 

loko
  • https://www.facebook.com/KKSPoloniaTychy
  • poloniatychy@gmail.com
„Loko” w koszulce Loko

Ulubiony film?

„Chłopaki Nie Płaczą”

Najsmaczniejsza potrawa?

Jajecznica, bigos, barszcz czerwony

Alkohol?

Mieszkam i wychowałem się w Tychach, wiec bez reklamy i by nieletni nie otrzymali złego przykładu odpowiem… Tychy Dobre Miejsce.

Wymarzony samochód?

Fiat 126p – i to SERIO!

Gdy miałem 10 lat, chciałem być…?

Piłkarzem.

Blondynki czy brunetki?

Kobiety zmieniają tak często fryzury, że dla mnie to żaden wyznacznik.

Najładniejsza polonistka?

Podstępne pytanie… Wiele osób uważa, że mamy najładniejsze dziewczyny w lidze. A ja z nimi zgadzam!