Finał Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim: Polonia Tychy – LKS Goczałkowice-Zdrój [ZAPOWIEDŹ]

Jutrzejsze starcie będzie z gatunku „mission impossible”. Grająca na zapleczu Ekstraligi drużyna z Goczałkowic to drużyna dysponująca znacznie większymi umiejętnościami oraz bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Mówiąc zupełnie szczerze – polonistki zmierzą się z zespołem znacznie silniejszym, a o wynik inny niż porażka będzie niezwykle trudno. Chociaż nie takie rzeczy piłka widziała…

Mimo tych wszystkich argumentów nasze zawodniczki będą walczyły z całych sił, grając na 120% swoich możliwości, nawet wobec zmęczenia po ostatnim meczu. Z drużyną z Goczałkowic można powalczyć o dobry rezultat, co pokazuje przykład Gimnazjum Istebna. W pierwszej rundzie wojewódzkiego Pucharu Polski nasz najbliższy przeciwnik mierzył się z polonijnym rywalem ligowym, a awans do kolejnej rundy wywalczył zwyciężając ledwie 3-2. Niestety mniejszym optymizmem napawa kolejny pucharowy rezultat, bowiem Goczałkowice zwyciężyły z także pierwszoligowym GOLem Częstochowa 3-1, sprawiając wrażenie zespołu chcącego wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Tak czy owak, jeśli Polonia chce powalczyć o cele wyższe niż przeciętne założenia przedmeczowe reprezentacji San Marino, musi zagrać spotkanie jeszcze lepsze, niż wczoraj z Wilkami Wilcza…

A propos zmagań ligowych, drużyna LKS Goczałkowice w swoich rozgrywkach nie radzi sobie może tak dobrze, jak Polonia w swoich, jednak 5. pozycja jako beniaminka stawia ten zespół w roli małego „czarnego konia” I ligi. Nasi rywale w 5 kolejkach uzbierali 7 punktów, a gdyby nie walkower z Koroną Łaszczów, byłoby ich 10. To kolejne potwierdzenie klasy zespołu, z jakim przyjdzie się nam mierzyć w jutrzejszym meczu. Polonia musi potraktować drużynę z Goczałkowic z należytym respektem, ale bez strachu. Można przecież przytaczać całe mnóstwo przykładów z zarówno piłkarskich salonów, jak i klasy okręgowej, pokazujących porażki wielkich marek z drużynami gorszymi.

Polonistki! Pamiętajcie, że faworyci istnieją tylko na papierze! Mecz rozpoczyna się wynikiem 0-0 i tylko od Was zależy jak się zakończy. Z boiska zejdziecie po zwycięstwie lub porażce, ale nawet przegrywając możecie być wygrane w oczach kibiców, jednak przede wszystkim w swoich! Trzymamy za Was kciuki!

— —

29 września, wtorek, godzina 16:30. Stadion JUWe Jaroszowice, ul. Sportowa 6. Zapraszamy!

LINK do wydarzenia na Facebook’u.