Znowu z perfekcyjnym finiszem: Polonia GKS – LKS II Goczałkowice 1-0 [RELACJA]

Piłkarki Polonii GKS Tychy pokonały w niedzielnym spotkaniu rezerwy LKS Goczałkowice, po raz kolejny przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść w doliczonym czasie gry. Bramkę na wagę trzech punktów zdobyła Edyta Mazur, dla której było to premierowe trafienie w trzecioligowych rozgrywkach.

Polonia zaczęła mecz w dość eksperymentalnym składzie. Wobec absencji Joanny Żychoń, Doroty Hałatek, Wiktorii Nowak, Julii Kopczyńskiej i Alicji Błaszczyk, w wyjściowej jedenastce było parę zmian odnośnie poprzedniego meczu, ale największą był powrót Noemi Dziekan po roku nieobecności. Przypomnijmy, w meczu inaugurującym rundę wiosenną sezonu 2015/16 z Granicą Ruptawa, wicekapitan naszego zespołu doznała groźnie wyglądającego urazu, a badania lekarskie potwierdziły zerwane więzadła krzyżowe.

Wraz z pierwszym gwizdkiem pani arbiter wyszło słońce, niestety nie było ono zwiastunem porywającego spotkania. Polonia lepiej radziła sobie z konstruowaniem akcji, ale mimo wielu prób nie zagroziła poważnie bramkarce rywalek. Aktywne były skrzydła – Klaudia Tobiczyk oraz Edyta Mazur były głównymi motorami napędowymi tyskiego zespołu. Bardzo dobrze spisywała się Weronika Bielas, która częstymi rajdami wykorzystywała wolne przestrzenie w formacji rywalek i sprawiała ogromne problemy gościom.

Po przerwie przebieg spotkania nie różnił się wiele. Polonia była stroną przeważającą i kontrolowała przebieg spotkania, jednak było to za mało, aby objąć prowadzenie. Na boisku pojawiła się także Paulina Rybacka, która zmieniła Wiktorię Ciszewską. W 55. minucie miejsce miała kolejna zmiana – Agatę Latusek zastąpiła Dorota Morkisz, z kolei na atak przesunięta została Mazur. Ten manewr taktyczny okazał się strzałem w dziesiątkę, bowiem gra Polonii nabrała rumieńców. W 75. minucie bliska zdobycia bramki była Dziekan, ale uderzyła w poprzeczkę bramki LKS-u. W doliczonym czasie gry Morkisz dograła z lewego skrzydła pod nogi Mazur, która precyzyjnym strzałem umieściła piłkę w siatce i zdobyła bramkę na wagę zwycięstwa! Tuż po wznowieniu gry przez rywalki, arbiter zakończyła spotkanie i kolejne 3 punkty stały się faktem.

Jestem bardzo szczęśliwa, że już w trzecim meczu ligowym strzeliłam bramkę dla drużyny, tym bardziej na wagę zwycięstwa. Nie przyszło ono nam łatwo, trudno gra się bez tak kluczowych zawodniczek jak Dorota i Wiktoria – powiedziała po meczu główna bohaterka, Edyta Mazur, która pomimo przesunięcia jej w trakcie meczu na mniej lubianą pozycję, bardzo się z tego cieszy: Najlepiej się czuję na boku pomocy, ale zagram wszędzie. Tym razem na pozycji napastnika, być może dzięki czemu wpisałam się na listę strzelców – dodaje.

Pozytywnie do swojego występu odniosła się także Noemi Dziekan, chociaż zdaje sobie sprawę przed ogromem pracy, który wciąż przed nią: Myślę że nie był to najgorszy mecz ale z pewnością do najlepszego dużo brakowało. Noga nie sprawia mi już żadnego dyskomfortu, jednak problemem jest brak kondycji, której nie odbudowałam jeszcze do takiego stopnia, jak przed kontuzją. Z każdym meczem będzie jednak coraz lepiej – stwierdziła z optymizmem.

Polonia GKS dzięki wygranej awansowała także na 3. miejsce w ligowej tabeli. Kolejny mecz po świętach – w wyjazdowym spotkaniu zmierzy się z ROW Rybnik.

— —

9 kwietnia 2017 r. godz. 16:00, stadion przy ul. Andersa w Tychach

Polonia GKS Tychy – LKS II Goczałkowice Zdrój 1-0 (0-0)

80’+2 Mazur

Polonia GKS: Trombala – Bielas, Czechowska, Kowalska, Ciszewska (41′ Rybacka) – Mazur, Ogierman, Stolarczyk, Dziekan, Tobiczyk – Latusek (55′ Morkisz)